Gdy szukasz informacji o tym, jak wygląda upadłość konsumencka, prawdopodobnie nie potrzebujesz suchych definicji, ale nadziei i planu. Rozumiem ciężar, który dźwigasz – wstyd, nieprzespane noce i poczucie utraty kontroli nad własnym życiem.
Dobra wiadomość jest taka, że prawo przewiduje rozwiązanie właśnie dla takich sytuacji. Pokażę Ci, jak zamienić paraliżujący lęk w konkretny, uporządkowany plan działania.
W skrócie: Czego dowiesz się z tego artykułu?
- To nie koniec, to narzędzie: Upadłość konsumencka osoby fizycznej (tzw. bankructwo osobiste) to ustawowe prawo, które zatrzymuje spiralę zaległości finansowych i pozwala legalnie zacząć od nowa.
- Zatrzymanie egzekucji i odsetek: Gdy sąd rejonowy (właściwy dla Twojego miejsca zamieszkania) ogłosi upadłość, Twoje zaległości przestają rosnąć (odsetki stop), a windykacja i egzekucje komornicze zostają wstrzymane.
- Specjalista, nie Twój doradca (opiekun): W procedurze pojawia się syndyk (doradca restrukturyzacyjny) weryfikujący Twoją sytuację. O Twoje prawa dba natomiast Twój pełnomocnik.
- 4 scenariusze zakończenia: Sprawa nie zawsze kończy się ustaleniem planu spłaty wierzycieli. Możliwe jest też całkowite lub warunkowe anulowanie należności, ale także odmowa oddłużenia – dlatego właściwe prowadzenie sprawy może okazać się kluczowe.
- Bezpieczeństwo procesu: Przeprowadzę Cię przez całą procedurę – od złożenia wniosku o upadłość konsumencką, przez postępowanie właściwe, aż do prawomocnego finału.
Co znajdziesz w artykule?
Dlaczego upadłość konsumencka to odpowiedzialny wybór?
Myśl o upadłości konsumenckiej niemal zawsze wiąże się z ogromnym ciężarem i poczuciem osobistej porażki. A co, jeśli to nie porażka, ale najbardziej odpowiedzialny krok, jaki możesz teraz zrobić, by odzyskać kontrolę nad swoim życiem?
Wbrew powszechnym przekonaniom, upadłość konsumencka nie jest poddaniem się, ale świadomym krokiem prawnym pozwalającym na uporządkowanie finansów.
Dlatego nie będę skupiać się na problemie. Znasz go aż za dobrze. Zamiast tego pokażę Ci konkretne rozwiązanie. Stosuję je od lat, by pomóc moim klientom wyjść na prostą i żyć spokojniej.
Dłużnik w błędnym kole emocji — jak wstyd i strach powstrzymują Cię przed znalezieniem rozwiązania?
Zanim przejdziemy do rozwiązania, muszę poruszyć coś ważniejszego: emocje. Widzę je w mojej kancelarii każdego dnia. Znam te historie. Często zaczynają się bardzo podobnie.
- Historia Pawła: Gdy stabilizacja znika z dnia na dzień:
Paweł miał dobrą, stabilną pracę i jak większość z nas korzystał z kredytów. Wszystko było pod kontrolą do dnia, w którym został wezwany do kadr i usłyszał o „restrukturyzacji”. Nagle raty, które były do udźwignięcia, stały się kamieniem u szyi. Wstydził się powiedzieć żonie, że już nie starcza na płatności, ratował się chwilówkami.
- Historia Basi: Samotne macierzyństwo i pętla kredytowa:
Basia, gdy razem z mężem brali kredyty na remont i wyposażenie mieszkania , ich wspólne dochody pozwalały spać spokojnie. Wszystko zmieniło się po narodzinach syna. Basia została w domu, dochody spadły, a wkrótce potem rozpadł się jej związek. Została sama z dzieckiem i zaległościami finansowymi.
- Historia Tomasza: Uczciwy przedsiębiorca w kryzysie:
Tomasz przez ponad 10 lat prowadził małą firmę budowlaną. Solidny fachowiec, złota rączka i opoka dla rodziny. Podpisał kontrakt na dużą robotę, za którą mu nie zapłacono. Próbując ratować firmę, wziął kredyt, a potem zaczął łatać budżet drogimi pożyczkami.
Brzmi znajomo?
To nigdy nie jest kwestia braku zaradności. To niemal zawsze historia człowieka, którego zaskoczył życiowy kryzys: utrata pracy, rozpad związku, niepowodzenia w biznesie czy wypadek lub choroba. Czasem zdarza się też finansowy błąd. Nie jesteśmy nieomylni.
Dlaczego wpadamy w pułapkę złych decyzji?
To tu pojawia się prawdziwy problem. Nie same długi, ale wstyd i strach, które idą z nimi w parze – najgorsi możliwi doradcy. Podsuwają „rozwiązania”, które wydają się chwilowym ratunkiem, a w rzeczywistości tylko zaciskają pętlę:
- Bierzesz drogie „chwilówki”, by spłacić stare zaległości, wpadając w błędne koło jeszcze większych kosztów.
- Konsolidujesz zadłużenie. Płacisz za to horrendalną prowizję. Twoje saldo i koszty tylko rosną.
- Zaczynasz pracować „na czarno”, by uciec przed komornikiem.
- Ignorujesz problem, mając nadzieję, że sam zniknie, a pomocy szukasz w ostatniej chwili.
- Wyjeżdżasz za granicę.
Chcę, żeby to było absolutnie jasne: to jest naturalna, ludzka reakcja obronna na chroniczny stres. Problem w tym, że te strategie przetrwania prowadzą w ślepy zaułek. Konsekwencje z czasem stają się coraz cięższe. Działając pod presją wstydu, nie rozwiązujesz problemu. Jedynie odsuwasz go w czasie i pogłębiasz swoją trudną sytuację finansową.
Czym jest upadłość konsumencka?
Po drugiej stronie wstydu i strachu, o których pisałam wyżej, znajduje się konkretne, prawne rozwiązanie. To nie jest żadna „furtka”, ale oficjalne, systemowe narzędzie, które gwarantuje ustawa z 2020 r. Stworzono je po to, by dać ludziom takim jak Ty realną szansę na wyjście z pętli zobowiązań.
Definicja i mechanizm działania
Najprościej mówiąc, upadłość konsumencka to postępowanie prawne dla uczciwych dłużników, których sytuacja finansowa wymknęła się spod kontroli. Jej celem nie jest piętnowanie czy ukaranie Cię za błędy. Wręcz przeciwnie. Celem jest przywrócenie życiowej równowagi.
Pozwól, że dam Ci konkretny przykład z jednej z moich spraw:
Adam, zawodowy kierowca, w wyniku splotu nieszczęśliwych zdarzeń zgromadził prawie 280 000 zł zaległości. To kwota, która w jego sytuacji była absolutnie niemożliwa do spłacenia. Po przejściu procesu, sąd ustalił dopasowany do jego możliwości plan spłaty: 700 zł miesięcznie przez 3 lata. Po tym okresie reszta jego zadłużenia – blisko 250 000 zł – została umorzona.
Na tym właśnie polega siła tego rozwiązania. Zamiast chaosu, nieprzewidywalnych żądań wierzycieli i rosnących odsetek, Adam zyskał jeden, stały i możliwy do zaplanowania wydatek. Ten spokój i jasna perspektywa nowego startu po 36 miesiącach są bezcenne. To nie unikanie odpowiedzialności. To zastąpienie finansowej pułapki uporządkowanym i możliwym do zrealizowania planem.

Kto może ogłosić upadłość konsumencką?
Prawo jasno określa kluczowe warunki, które należy spełnić. Sprawdź, czy to rozwiązanie dla Ciebie.
1. Musisz być w stanie niewypłacalności
To absolutna podstawa. Przepisy mówią, że przestajesz być wypłacalny, jeśli opóźnienia w spłacie Twoich rat trwają minimum trzy miesiące. Precyzując: nie musisz przestać płacić wszystkich swoich pożyczek. Wystarczy, że utraciłeś zdolność do regulowania choćby jednej z nich.
Ile trzeba mieć długu, żeby złożyć wniosek?
Wiele osób pyta o minimalny próg. Odpowiedź jest krótka: przepisy nie określają minimalnej kwoty, od której można zacząć procedurę. Teoretycznie wniosek o ogłoszenie upadłości osoby prywatnej jest zasadny nawet przy niskim saldzie, o ile spełniony jest warunek prawny: stan niewypłacalności (brak płatności od co najmniej 3 miesięcy).
Warto jednak wziąć pod uwagę kryterium ekonomiczne:
- Opłacalność: Procedura generuje koszty, które mogą wynieść od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Jeśli Twoje zaległości to np. 20 000 zł, a koszty wyniosą 10 000 zł, rozwiązanie to może być niekorzystne w porównaniu do ugody z wierzycielem.
2. Musisz być konsumentem
Procedura ta przeznaczona jest dla osób, które aktualnie nie prowadzą firmy. Formalnie definicja obejmuje osobę fizyczną nieprowadzącą działalności gospodarczej. Dotyczy to szerokiego grona: pracowników na etacie, zleceniu, emerytów, rencistów czy osób bezrobotnych.
Co bardzo ważne, prawo to obejmuje również:
- Byłych przedsiębiorców, którym po zamknięciu firmy zostały nieuregulowane należności (w ZUS, US czy u kontrahentów).
- Aktualnych prezesów, członków zarządu czy udziałowców spółek. Twoja funkcja nie jest przeszkodą. Nawet jeśli spółka prosperuje, masz prawo ogłosić upadłość, jeśli posiadasz inne, prywatne zaległości.
3. Twoje centrum życiowe musi być w Polsce
Aby sprawą zajął się polski sąd, to właśnie w Polsce musi znajdować się Twoje centrum życiowe.
Nie chodzi tu wyłącznie o miejsce pracy, co doskonale pokazuje historia jednej z moich klientek.
Pani Maria pracowała w Niemczech jako opiekunka osób starszych, ale to w Polsce otrzymywała emeryturę i wynajmowała od miasta mieszkanie. Co kilka miesięcy wracała do kraju, by spędzać czas z rodziną. Sąd upadłościowy nie miał wątpliwości, że jej centrum życiowym jest Polska. Pozwolił jej ogłosić upadłość i rozwiązać problemy, które narosły lata wcześniej.
Warto też wiedzieć, że dłużnik nie musi posiadać żadnego majątku. Upadłość konsumencka bez majątku jest możliwa, a do jej rozpoczęcia wystarczy nawet jeden wierzyciel.
Na koniec ważna zasada: z procedury tej można skorzystać raz na 10 lat.
Kwalifikacja do Procesu: Kto i kiedy może złożyć wniosek
Jak przebiega proces upadłości konsumenckiej? Krok po kroku
Samo określenie „postępowanie sądowe” może budzić lęk. Rozumiem to. Chcę Ci jednak pokazać, że jest to przede wszystkim uporządkowany proces – plan działania, który krok po kroku prowadzi do odzyskania spokoju. Choć wymaga on staranności i wiedzy, nie będziesz przechodzić go sam. Na każdym etapie jestem Twoim przewodnikiem – biorę na siebie ciężar formalności i kontaktów z sądem.
Krok 1: Poufna rozmowa i złożenie wniosku o upadłość konsumencką
Wszystko zaczyna się od rozmowy. Rozumiem, jak trudno jest opowiedzieć o swoich problemach, dlatego gwarantuję Ci pełną dyskrecję i szacunek. Z mojej praktyki wynika, że ten pierwszy krok jest najtrudniejszy i często odwlekany miesiącami. Moim zadaniem nie jest ocenianie, ale zrozumienie Twojej sytuacji.
Na tej podstawie przygotowuję dla Ciebie formalny wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej. To nie jest zwykły formularz. To Twoja historia, ubrana w odpowiednie ramy prawne. Precyzyjnie wyjaśnia, dlaczego zasługujesz na drugą szansę. Samo złożenie dokumentów jest momentem przełomowym. To chwila, w której przestajesz uciekać, a zaczynasz świadomie porządkować swoje sprawy.
Czy sąd może odrzucić wniosek o upadłość konsumencką?
To jedna z najczęstszych obaw. Odpowiedź brzmi: tak, choć zdarza się to rzadko, ponieważ obecne przepisy (po nowelizacji prawa upadłościowego 24 marca 2020 roku) są bardzo liberalne. Sędzia może odmówić otwarcia sprawy w kilku ściśle określonych przypadkach, dzieląc je na błędy formalne (zwrot) i merytoryczne (oddalenie).
Oto główne powody:
- Błędy formalne (Zwrot wniosku): Najczęstsza przeszkoda na starcie. Dzieje się tak, gdy w dokumentacji brakuje opłaty (30 zł), podpisu, lub wymaganych załączników (np. spisu wierzycieli), a Ty nie uzupełnisz ich na wezwanie w wyznaczonym terminie.
- Brak statusu konsumenta (Oddalenie): Jeśli w momencie składania dokumentów wciąż widniejesz w rejestrze CEIDG jako aktywny przedsiębiorca, wniosek zostanie oddalony.
- Brak niewypłacalności: Jeśli Twoje dochody pozwalają na bieżącą spłatę zobowiązań, złożony wniosek o ogłoszenie upadłości zostanie uznany za bezzasadny.
- Brak jurysdykcji: Gdy mieszkasz na stałe za granicą i tam znajduje się Twoje centrum życiowe, polski sąd nie zajmie się sprawą.
Ważne: Wiele osób myśli, że sędzia odrzuci wniosek, jeśli doprowadziły do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększyły jej stopień (np. poprzez hazard lub wyniku rażącego niedbalstwa — lekkomyślności) To mit. Wina dłużnika nie blokuje ogłoszenia bankructwa, ale może wydłużyć późniejszy plan spłaty.
Krok 2: Decyzja sądu o ogłoszeniu bankructwa – właściwy start procesu i chwila oddechu
To jest ważna chwila. Zostaje wydane postanowienie i rozpoczyna się właściwa procedura. Dla Ciebie oznacza to namacalną ulgę, ponieważ z dnia na dzień:
- Twój dług przestaje rosnąć – naliczanie odsetek zostaje zatrzymane.
- Telefony od windykatorów milkną.
- Wszelkie działania komornicze zostają wstrzymane.
To jest pierwszy dowód na to, że sytuacja zaczyna się stabilizować. Prawdziwy oddech od wielu miesięcy. Twój wniosek został pozytywnie zweryfikowany. Kolejny etap sprawy będzie prowadzony przez doradcę restrukturyzacyjnego.
Krok 3: Postępowanie właściwe i nadzór syndyka
Po otwarciu sprawy przejmuje ją syndyk. Wokół jego roli narosło wiele mitów. Jest to licencjonowany specjalista (doradca restrukturyzacyjny), który działa pod nadzorem sędziego. Pamiętaj, że nie jest on Twoim opiekunem, ale profesjonalistą wykonującym zlecone czynności.
Należą do nich:
- Zweryfikowanie majątku upadłego i pasywów. Sprawdzi, czy informacje podane we wniosku pokrywają się z rzeczywistością.
- Zawiadomienie wierzycieli. Skontaktuje się z instytucjami (banki, ZUS, US, pożyczkodawcami) i osobami, którym jesteś winien pieniądze.
- Zarządzanie masą upadłości. Obejmuje ona majątek należący do upadłego, a także ten nabyty w toku postępowania (np. w formie spadku) oraz część uzyskiwanych dochodów. Jeśli posiadasz aktywa, zostaną one spieniężone (z wyłączeniem przedmiotów niezbędnych do życia).
W praktyce oznacza to, że będziesz otrzymywać od niego wezwania do złożenia wyjaśnień czy spisu mienia. Z doświadczenia wiem, że dla osoby bez praktyki prawnej ten formalny język bywa stresujący. Tu wkracza rola Twojego pełnomocnika. Na tym etapie przejmuję ciężar kontaktu. Odpowiadam na pisma, pilnuję terminów i dbam o to, by Twoje wyjaśnienia były odpowiednio przedstawione.
Czy nastąpi anulowanie zobowiązań? 4 możliwe scenariusze
Zwieńczeniem pracy syndyka jest złożenie projektu zakończenia sprawy. Analizując Twoją sytuację, może zapaść jedna z czterech decyzji:
- Plan Spłaty Wierzycieli: To najczęstsze rozwiązanie. Spłacasz ustaloną kwotę przez określony czas (zazwyczaj od 1 roku do 3 lat, w trudniejszych przypadkach do 7 lat). Moim zadaniem jest zadbanie, by rata była dopasowana do Twoich realnych możliwości, a spłata możliwie najkrótsza.
- Całkowite Umorzenie (bez harmonogramu): Jeśli Twoja sytuacja jest trwale trudna (np. ciężka choroba, trwała niezdolność do pracy), będę wnioskowała o to, by nastąpiło anulowanie wszystkich Twoich zaległości.
- Warunkowe Umorzenie: Jeśli nie masz teraz dochodów, ale jest szansa, że w przyszłości wrócisz do pracy, może zapaść decyzja o „zawieszeniu” sprawy na 5 lat. Jeśli Twoja sytuacja się nie poprawi – zaległości zostaną anulowane.
- Odmowa Oddłużenia: To scenariusz, którego chcemy uniknąć. Jeśli sąd uzna, że doprowadzenie do niewypłacalności było celowe (np. poprzez zaciąganie kredytów z wiedzą, że nie zostaną spłacone) lub nastąpiło ukrywanie majątku, finał może być negatywny.
Dlaczego Twoja reprezentacja jest tu kluczowa? Syndyk patrzy na dokumenty. Sędzia patrzy na akta. Ja patrzę na Ciebie i Twoją historię. Moim celem jest wykazanie, że Twoje problemy nie wynikają ze złej woli, lecz z życiowych trudności. To właśnie odpowiednia argumentacja często decyduje o tym, czy otrzymasz dogodny harmonogram spłat, czy może Twoje zaległości zostaną całkowicie anulowane.
Krok 4: Wykonanie spłat w ramach planu spłaty wierzycieli i oddłużenie – powrót do samodzielności
Gdy plan spłaty uprawomocni się, dzieje się coś bardzo ważnego: Odzyskujesz samodzielność finansową. Twoim obowiązkiem jest terminowe wpłacanie raty i raz w roku złożenie sprawozdania. To test Twojej odpowiedzialności, ale zdajesz go już na własnych zasadach.
Po rzetelnym wykonaniu planu zostaje wydane postanowienie o anulowaniu pozostałych zaległości. Reszta Twoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych przestaje istnieć w świetle prawa. Odzyskujesz czystą kartę i możesz budować swoją przyszłość.
Pamiętaj jednak o wyjątkach – alimenty czy grzywny nie podlegają restrukturyzacji, o czym zawsze informuję na starcie, by nic Cię nie zaskoczyło. Te należności trzeba będzie spłacić w całości.
Jak długo trwa postępowanie upadłościowe?
Jednym z najczęstszych pytań, jakie słyszę w kancelarii, jest: „Ile to wszystko potrwa?”. Choć każda sprawa jest inna, w 2026 roku możemy nakreślić standardowe ramy czasowe, na które musisz się przygotować. Proces dzieli się na cztery główne etapy czasowe:
Etap 1: Od zgłoszenia wniosku do ogłoszenia decyzji
To zazwyczaj najszybszy etap. Sąd podejmuje decyzję w terminie średnio do 3 miesięcy od momentu złożenia kompletnego, bezbłędnego wniosku.
Etap 2: Postępowanie właściwe
To czas, w którym inwentaryzowany jest majątek i weryfikowana lista wierzytelności. Jeśli nie posiadasz trudno zbywalnego mienia (np. trudnej do zbycia nieruchomości), etap ten trwa zazwyczaj od 6 do 18 miesięcy.
Etap 3: Oczekiwanie na rozprawę
Gdy czynności zostaną zakończone i złożony zostanie projekt spłat, następuje czas oczekiwania na wyznaczenie terminu ostatniej rozprawy. W obecnych realiach na tę rozprawę czeka się zazwyczaj od kilku tygodni do kilku miesięcy.
Etap 4: Realizacja spłat
Jeśli zostanie ustalony plan, będziesz go realizować przez okres od 12 do 36 miesięcy (standardowo). W sytuacjach zaostrzonych (rażące niedbalstwo) czas ten może zostać wydłużony do 7 lat.
Co wpływa na wydłużenie procesu? Głównymi czynnikami są obłożenie danego sądu oraz stopień skomplikowania sprawy (np. konieczność licytacji domu). Pamiętaj jednak, że Twoje codzienne bezpieczeństwo (koniec naliczania odsetek, brak uciążliwych telefonów z windykacji) odzyskujesz już po zakończeniu pierwszego, względnie krótkiego etapu.
Ile kosztuje upadłość konsumencka?
Częstą obawą dłużników jest to, że „nie stać ich na bankructwo”. To paradoks, ale prawo jest tu skonstruowane tak, by chronić osoby bez środków. Koszty postępowania dzielą się na trzy grupy:
1. Opłata sądowa
Jest symboliczna i wynosi 30 zł. To jedyny koszt, który musisz ponieść na start, składając dokumenty.
2. Koszty procedury (wynagrodzenie syndyka)
Tutaj prawo jest elastyczne. Jeśli posiadasz majątek, koszty te są pokrywane z jego sprzedaży. A co, jeśli nie masz nic? Wtedy wydatki te tymczasowo pokrywa Skarb Państwa. Nie musisz wykładać gotówki z góry. Sąd ma prawo doliczyć te koszty do Twojego planu na samym końcu, rozkładając je na raty możliwe do udźwignięcia.
3. Wynagrodzenie pełnomocnika
Skorzystanie z pomocy Adwokata lub Radcy Prawnego nie jest obowiązkowe. Jednak to krok w stronę Twojego bezpieczeństwa i prawidłowego przebiegu procesu. W naszej kancelarii wyceniamy pomoc indywidualnie, często oferując możliwość rozłożenia płatności na nieoprocentowane raty, aby nie obciążać Twojego domowego budżetu.
Pamiętaj: brak pieniędzy na starcie nie zamyka Ci drogi, do skutecznej upadłości.
Sprawdź, tutaj znajdziesz: dokładne omówienie kosztów upadłości konsumenckiej
Jakie są skutki upadłości konsumenckiej?
Przejście przez ten proces trwale zmienia Twoją sytuację prawną i finansową. Warto mieć pełną jasność, z czym wiąże się pozytywna decyzja sądu.
Najważniejsze pozytywne skutki
- Całkowite oddłużenie: To cel nadrzędny – prawne uregulowanie zobowiązań, które powstały przed dniem otwarcia sprawy i nie zostały spłacone w toku procesu.
- Bezpieczeństwo finansowe: Od momentu startu procesu odsetki od Twoich należności przestają rosnąć.
- Koniec windykacyjnego koszmaru: Telefony od firm windykacyjnych milkną, kończy się wysyłanie listownych wezwań do zapłaty oraz stresujące wizyty terenowe. Odzyskujesz prywatność i spokój we własnym domu.
- Koniec egzekucji: Komornik musi zawiesić, a następnie zakończyć prowadzone egzekucje. Twoje wynagrodzenie (w części wolnej od zajęcia) jest chronione przed nowymi zajęciami.
Jakie są minusy ogłoszenia upadłości konsumenckiej?
Będę z Tobą całkowicie szczera. Upadłość to potężne narzędzie umożliwiające uregulowanie zaległości, ale nie jest to „magiczna gumka” bez konsekwencji. Wiąże się z pewnymi trudnościami, o których powinieneś wiedzieć przed podjęciem decyzji.
Oto realne minusy, z którymi trzeba się liczyć:
- Likwidacja majątku: Po ogłoszeniu upadłości Twój cały majątek (np. nieruchomości, samochody, wartościowe rzeczy) staje się częścią masy upadłości. Zostaje on sprzedany, aby spłacić zaległości . Pamiętaj jednak, że przepisy chronią przedmioty niezbędne do codziennego życia. Nie ma jednak gwarancji ochrony konkretnych przedmiotów – sprzedane może zostać nawet auto o niskiej wartości.
- Trudne konsekwencje dla rodziny: Jeżeli łączy Was wspólność majątkowa, upadłość jednej osoby wpływa na cały wspólny dorobek. Do składu masy upadłości wchodzą wszystkie wspólne części majątku (np. dom, mieszkanie), które zostaną przeznaczone na spłatę długów. Współmałżonek traci kontrolę nad tym mieniem i staje się w procesie jedynie wierzycielem. W praktyce oznacza to, że może nie odzyskać wartości swojego udziału.
Muszę też przestrzec przed próbami „ratowania” majątku na ostatnią chwilę: ustanowienie rozdzielności majątkowej będzie nieskuteczne, jeśli od umowy u notariusza nie minęły 2 lata (lub rok od orzeczenia sądu) - Utrata kontroli nad finansami: Po ogłoszeniu upadłości tracisz możliwość swobodnego dysponowania swoim budżetem. Nie możesz brać kredytów ani robić zakupów na raty. Część Twojej pensji może być zajęta na spłatę długów.
- Weryfikacja przeszłości: syndyk może przeanalizować Twoje transakcje z ostatnich 5 lat i podważyć (tzw. skarga pauliańska) np. przepisanie mieszkania na dzieci, jeśli uzna, że działałeś na szkodę wierzycieli,
- Jawność w rejestrach: Informacja o upadłości będzie widoczna w rejestrach informacji kredytowej (np. BIK) przez 10 lat, co może mieć wpływ na Twoją zdolność kredytową w przyszłości.
- Zobowiązania wymagające pełnej spłaty: Musisz mieć świadomość, że pewne długi są „odporne”. Upadłość nie obejmuje alimentów, nawiązek, grzywien czy kar za wykroczenia.
- Ryzyko powrotu do punktu wyjścia: Jeśli nie będziesz współpracować w trakcie postępowania (np. nie wydasz majątku, zataisz informacje), sąd może umorzyć sprawę w trybie sankcyjnym. Wtedy zostajesz z długami, komornicy wznawiają egzekucję, a kolejny wniosek o upadłość możesz złożyć dopiero za 10 lat.
Mimo tych ryzyk bilans zysków i strat dla osoby w pętli zadłużenia zazwyczaj wychodzi na plus. „Ceną” za te niedogodności jest bowiem całkowite wyjście na prostą.
Złożenie wniosku – nie czekaj, aż pętla długu zaciśnie się mocniej
Wiem, że decyzja o kontakcie jest trudna. Wstyd i lęk to źli doradcy, którzy każą Ci zwlekać. Twoja sytuacja jest trudna, ale ma rozwiązanie prawne. Nie pozwól, by strach przed oceną odebrał Ci szansę na nowe życie. Upadłość konsumencka to skuteczne narzędzie, ale wymaga właściwego podejścia, dlatego warto przejść tę drogę ze wsparciem.
Zadzwoń lub napisz do naszej kancelarii. Umówmy się na poufną, wstępną konsultację. Pozwól mi przeanalizować Twoją sytuację i pokazać Ci konkretny, bezpieczny plan wyjścia na prostą.
To Twój pierwszy krok do odzyskania spokoju. Zrób go dzisiaj.